Zawód doradcy pracującego w kancelariach odszkodowawczych jest dość wymagający. Takie osoby muszą działać trochę jak psycholog, przyjaciel i śledczy. -GRZEGORZWASZKIEWICZ.
Trudno wymagać od ubezpieczycieli, aby pomagali poszkodowanym uzyskiwać jak najwyższe odszkodowania – sprzeczność interesów jest tu aż nazbyt widoczna. Z jednej strony adwokatów i radców prawnych wyspecjalizowanych w sprawach odszkodowawczych jest jak na lekarstwo, z drugiej – zapotrzebowanie na fachową pomoc ogromne.
Jak wiadomo, natura nie znosi próżni, stąd też powstanie wyspecjalizowanych kancelarii odszkodowawczych było tylko kwestią czasu. Zawód doradcy pracującego w tego typu kancelariach, (w naszej firmie posługujemy się neutralnym określeniem „koordynator regionalny”) jest dość wymagający. Nikt zajmujący się tą profesją nie wyleczy ran fizycznych czy emocjonalnych, nie pogodzi sprawców i poszkodowanych. Jego zadaniem jest zwracać uwagę na fakty i pomóc zebrać niezbędną dokumentację. Musi działać trochę jak psycholog, przyjaciel i śledczy. Słuchać, spisywać, badać. Nie może próbować rozwiązywać od razu problemów merytorycznych (formułowanie roszczeń, strategii itp.), tym zajmuje się wyłącznie centrala kancelarii odszkodowawczej, zatrudniająca całe zespoły rzeczoznawców i prawników. Kancelaria walczy w imię poszkodowanego na froncie administracyjnych przepisów i żądań towarzystw ubezpieczeniowych.
PRZESTRZEGAĆ ZASAD
Aby móc efektywnie pomóc klientowi w żmudnym procesie dochodzenia należnego odszkodowania, umiejętnie nawiązać pierwszy kontakt, nie trzeba od
razu być superfachowcem w dziedzinie ubezpieczeń (agentem, konsultantem ubezpieczeniowym lub finansowym).
Zasada I
Ten, kto sprzedał setki polis życiowych czy majątkowych, zna wszystkie OWU na pamięć i ukończył pięć kursów efektywnej sprzedaży, wcale nie musi nadawać się do tej roli. Tu należy zrozumieć poszkodowanego, umieć czekać, nie być natarczywym. Bywa, że trzeba czasem nawet zwyczajnie zrezygnować. Nierzadko wspomnienia i ponowne przeżywanie tragedii są nie do pokonania i po prostu uniemożliwiają współpracę. Nie uda nam się pomóc nikomu na siłę i należy to uszanować. Podstawa to wyczucie sytuacji i
takt. Tego trudno się nauczyć.
Zasada II
Kiedy klient nam już zaufa i pozwoli sobie pomóc, musimy być rzetelni, wręcz drobiazgowi. To od nas się oczekuje, że zadamy właściwe pytania, że podpowiemy, gdzie i jak szukać dokumentów czy świadków zdarzenia, że zwrócimy uwagę na konieczność zbierania dokumentów.
Zasada III
Jedna z najważniejszych cech „nietypowego doradcy” to empatia. Ktoś, kto nie posiada umiejętności współodczuwania i jednocześnie kontroli własnych emocji w obliczu tragedii klienta, nigdy nie będzie dobrym konsultantem w zakresie pomocy osobom poszkodowanym. Koordynator powinien zachować dystans, a jednocześnie nie może rozmawiać z klientem w sposób pozbawiony wszelkich uczuć i chować się za maską obojętności, zimnego profesjonalizmu.
Zasada IV
„Żadnych gruszek na wierzbie” – nigdy nie obiecujemy milionowych odszkodowań. Kancelaria odszkodowawcza walczy o najwyższą z możliwych kwot, jednak praktyka uczy pokory w zakresie wysokości realnych odszkodowań. Podawanie za każdym razem sumy gwarancyjnej w OC jako normy, jest po prostu nadużyciem i wprowadzeniem klienta w błąd. Nie wspominając o narażaniu go na nieuzasadnione koszty wpisu sądowego oraz zwrocie proporcjonalnego wpisu zastępstwa procesowego w przypadku tzw. „przestrzelenia” żądania. Liczy się uzyskanie dla danego klienta możliwie najwyższego świadczenia ze wszystkich ustawowych tytułów, wynikających z charakteru zdarzenia ubezpieczeniowego.
PRACA NIE DLA KAŻDEGO
Nie każdy agent czy konsultant ubezpieczeniowy może zostać doradcą osoby poszkodowanej. Niewłaściwa, niewyszkolona osoba może uczynić (i niestety często czyni) więcej zła niż pożytku. Wynika to zazwyczaj ze zwykłej niewiedzy, a kończy się dla klienta niską kwotą szybko zawartej ugody. W wielu przypadkach niekompetencja objawiająca się niedotrzymaniem ustawowych terminów czy błędami w sformułowanych roszczeniach, zaprzepaszcza szanse poszkodowanych na uzyskanie odszkodowań.
Nie oznacza to jednak, że szeroko rozumiani konsultanci ubezpieczeniowi nie powinni wcale zajmować się tego typu działalnością. Wręcz przeciwnie, nie ma przecież lepszej referencji dla agenta niż to, że potrafi on pomóc w wyegzekwowaniu odszkodowania dla swojego stałego klienta. Co więcej, zwykle jest tak, że spór powadzony jest z zupełnie innym towarzystwem niż to, którego polisy sprzedał klientowi agent. Jeżeli nasz klient jest poszkodowany, to dochodzimy roszczenia od ubezpieczyciela sprawcy zdarzenia, a towarzystw na rynku jest przecież dość dużo.
Okres próbny
Proces rekrutacji w naszej firmie nie odbiega od standardowych procedur rekrutacyjnych stosowanych w innych firmach. Rekrutacja jest dwustopniowa. Pierwsze spotkanie, na które zapraszane są osoby składające swoje aplikacje, ma na celu poznanie kandydata do pracy, jego przygotowania i doświadczenia zawodowego, ale również cech charak¬teru, zainteresowań i innych informacji pozwalających na ocenę jego osobowości. Osoby najbardziej wartościowe zapraszane są na drugie spotkanie, na którym przedstawiana jest oferta pracy. Właściwe zatrudnienie poprzedzane jest zawsze dwumiesięcznym okresem próbnym. Przedmiot działalności firmy determinuje oczywiście zatrudnianie osób z wykształceniem prawniczym i ekonomicznym.
DARIUSZ CZYŻ, prezes zarządu VOTUM Centrum Odszkodowań SA
SZKOLENIA
Koordynator powinien wpisywać się w powyższy profil, ale także ciągle się doskonalić. W rozwoju zawodowym niezbędne są szkolenia, które dzielimy na kilka bloków tematycznych.
| PAŹDZIERNIK 2006 |
Pierwszy to podstawowe informacje dotyczące funkcjonującego prawa, oparte na kodeksie cywilnym i prawie ubezpieczeniowym. Ogólnie rzecz ujmując, chodzi o zapoznanie się z regulacjami: komu i w jakich sytuacjach należy się odszkodowanie. Dostarczamy teorii, ale i przykładów z życia. Wiedza oparta na studium przypadku, jest o wiele lepiej zapamiętywana. Dzielimy się także doświadczeniami. Właściwie już podczas pierwszej sesji sami uczestnicy wspominają znane sobie zdarzenia i zaniedbane postępowania, które mogłyby zakończyć się uzyskaniem odszkodowań. Omawiane są niezbędne dokumenty, procedury postępowań. Przekazujemy skuteczne sposoby rozwiązywania ciągle powracających przypadków oraz najczęściej popełniane błędy. Staramy się skupiać na kwestiach merytorycznych. I tu mój apel: unikajmy teatralizacji kwestii, z jakimi mamy do czynienia w naszej pracy. Opisy nieszczęśliwych zdarzeń, odbijające się szerokim echem w mediach, zbyt często podkreślają jedynie rozmiary tragedii, przedstawiają barwnie ich sprawców i spektakularne, choć przecież doraźne, zbiórki pomocowe. Sporadycznie z ust przejętego reportera pada wzmianka o możliwości pomocy prawnej ofiarom wypadku o tym, że coś im się należy od sprawcy. Rzadko kiedy pojawiają się informacje dotyczące rzetelnego doradztwa i wyegzekwowaniu należnych poszkodowanym świadczeń. O tym, że ofiary powinny zwrócić się do określonego ubezpieczyciela z roszczeniem, nikt nie pisze i nie mówi. Drugi blok szkoleniowy, stanowiący nieodłączne dopełnienie pierwszego, to omówienie sztywnych zasad, których należy przestrzegać podczas rozmowy z klientem (część z nich wzmiankowano powyżej). Prowadzący trening przedstawiają określone wzory zachowań, oparte na elementach psychologii i socjologii, które mają pokazać uczestnikowi, jak w najbardziej profesjonalny, a jednocześnie „ludzki” sposób, zmierzyć się z tragedią, która dotknęła naszego klienta i pomóc mu w kwestiach praktycznych.
W czasie szkoleń zwracamy uwagę na niezbędną w tej profesji etykę zawodową. To niejako kanwa budowanego z poszkodowanym porozumienia i podstawa zaufania, jakim powinien nas obdarzyć, aby współpraca układała się pomyślnie. Niedopuszczalna jest tzw. pogoń za klientem. Nie mylmy ról koordynatora i agenta ubezpieczeniowego. Nie chodzi przecież o to, aby zagwarantować sobie podpisanie umowy o składkę. Nawet, jeżeli poszkodowany nie będzie chciał z nami współdziałać, to przynajmniej dowie się, że może składać roszczenie. A w przypadku.
niezadowolenia z decyzji ubezpieczyciela może zadzwoni.
Trzecim blokiem są szkolenia dla koordynatorów dotyczące rozwoju sieci obsługujących roszczenia. Usiłujemy objąć pomocą jak największą liczbę mieszkańców kraju. Wprowadziliśmy określoną procedurę naboru nowych koordynatorów oraz monitorowania ich pierwszych kroków. Mechanizm ten zakłada między innymi, że każdy z nowych doradców może skontaktować się z tzw. własnym opiekunem wprowadzającym. Przed spotkaniem z potencjalnym klientem koordynator regionalny zawsze ma możliwość skontaktować się z osobą bardziej doświadczoną lub nawet poprosić ją o uczestnictwo w pierwszym spotkaniu.
REKRUTACJA
Kandydatów na „nietypowych doradców” poszukujemy głównie metodą bezpośrednią oraz poprzez rekomendacje aktywnie współpracujących z nami regionalnych koordynatorów biura. Praktycznie jesteśmy obecni na terenie całego kraju, gdzie na przybliżonym obszarze jednego z byłych województw lider regionu koordynuje aktywność podległych sobie doradców. Fakt, że nie szkolimy kandydatów z „łapanki”, a tylko osoby sprawdzone i z polecenia, powoduje bardzo wysoką skuteczność i dynamiczny rozwój sieci. Oczywiście zdarzają się przypadki, kiedy doradcy nie czują swojej roli i z biegiem czasu odchodzą od nas. Stanowią oni jednak niewielki odsetek.
Świadomy wybór
Rekrutacja w branży finansowo-ubezpieczeniowej powinna być przeprowadzona z najwyższą starannością. Stawiając na uczciwość i rzetelność, przygotowujemy ogłoszenie prasowe, które już na wstępie powinno eliminować osoby przypadkowe. Rozmowy kwalifikacyjne ukierunkowane na wypowiedź kandydata, pozwalają uzyskać maksimum informacji, które – na podstawie wcześniej przygotowanych pytań oraz w oparciu o macierz decyzyjną – umożliwiają wybór docelowej grupy kandydatów. W procesie doboru pracowników wykonujących zawód przedstawiciela handlowego, agenta ubezpieczeniowego, gdzie specyfiką jest nienormowany czas pracy, niezbędny jest okres próbny i zastosowany podczas niego couching, umożliwiający przetestowanie kandydatów podczas pracy.
JAKUB ROSIAK, dyrektor ds. rozwoju i sprzedaży, DRB Centrum Odszkodowań s.c.
Zróżnicowane wymagania
Nowych pracowników najczęściej poszukujemy poprzez ogłoszenia w prasie i inter¬net. Często bywa też tak, że kandydaci zgłaszają się samodzielnie i trafiają do naszej bazy danych. Nasze wymagania odnośnie pracowników są zróżnicowane, ponieważ poszczególne osoby wykonują różne zadania, ale wszystkich musi cechować wysoka kultura osobista, empatia i chęć niesienia pomocy. Pracownicy i współpracownicy są stale dokształca¬ni na studiach podyplomowych i kursach tematycznych.
Wymagania w stosunku do pracowników-adiutorów to m.in.: wyższe wykształcenie (preferowane praw-nicze), umiejętność pisania pism i prowadzenia negocjacji, znajomość rynku ubezpieczeń, otwartość na rozwiązywanie problemów z różnych dziedzin (prawo, medycyna, psychologia, księgowość, mecha¬nika pojazdowa). Od współpracowników terenowych oczekujemy podstawowej znajomości problema¬tyki odszkodowań w zakresie OC/NW, umiejętności prowadzenia negocjacji handlowych, pozyskiwania klientów przy zachowaniu zasad etyki zawodowej, znajomości ustawy o ochronie danych osobowych, umiejętności samodzielnego zarządzania czasem pracy, własnej działalności gospodarczej, dostępu do internetu, posiadania komputera i telefonu komórkowego.
DOMINIKA JANEK, właściciel Adiutor Centrum
